Темный стиль
Сайт: Новости, Приложение, Помощь, Регламент, Политика конфиденциальности, Контакт, Настройка файлов cookie
Я ищу
Лиц пола:Женщина
С целью:Случайный знакомый, Виртуальное знакомство, Секс без обязательств
Возраст:до26лет
Данные
Язык:Польский
Рост:182 cm
Знак Зодиака:Бык
Волосы:Блондин(ка)
Алкоголь:Не пью
Сигареты:Курю иногда
Образование:Высшее
Mam wrażenie, że dziś poznawanie kobiet to trochę jak wejście do galerii handlowej. Pożądanie, wspólna zabawa, flirt – niby wszystko na wyciągnięcie ręki, ale coraz częściej z cenówką, jak na towarze. Seks na godziny, towarzystwo na pakiet, emocje w abonamencie. Człowiek zaczyna się czuć jak klient na targu: pytasz o opcje, o dopłaty i czy można „trochę taniej”.
Zamiast chemii jest kalkulacja. Zamiast spontanicznego „chodźmy” – pytanie „za ile?”. I to jest absurd, bo przecież pożądanie powinno być żywe, instynktowne, trochę dzikie, a nie wycenione jak usługa premium.
Nie jestem moralistą. Każdy robi, co chce. Tylko śmieszy mnie, że to, co kiedyś brało się z impulsu i zabawy, dziś działa jak rynek: popyt, podaż, marże, promocje. I nagle się okazuje, że we flircie jest więcej księgowości niż fantazji.
Może warto wrócić do tego, żeby bawić się dla samej zabawy, pożądać dla samej frajdy i nie robić z tego transakcji. Bo jak wszystko stanie się biznesem, to stracimy to, co było najfajniejsze: spontaniczny haj, iskry w oczach, ten moment, kiedy nie trzeba płacić, żeby coś chciało się wydarzyć.
Zamiast chemii jest kalkulacja. Zamiast spontanicznego „chodźmy” – pytanie „za ile?”. I to jest absurd, bo przecież pożądanie powinno być żywe, instynktowne, trochę dzikie, a nie wycenione jak usługa premium.
Nie jestem moralistą. Każdy robi, co chce. Tylko śmieszy mnie, że to, co kiedyś brało się z impulsu i zabawy, dziś działa jak rynek: popyt, podaż, marże, promocje. I nagle się okazuje, że we flircie jest więcej księgowości niż fantazji.
Może warto wrócić do tego, żeby bawić się dla samej zabawy, pożądać dla samej frajdy i nie robić z tego transakcji. Bo jak wszystko stanie się biznesem, to stracimy to, co było najfajniejsze: spontaniczny haj, iskry w oczach, ten moment, kiedy nie trzeba płacić, żeby coś chciało się wydarzyć.


