Pomyliłem niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu. Niestety jak na razie nie jestem królem, ani księciem. Hrabią i baronem (proszę nie mylić z baranem) też nie. Nawet do szlachcica mi daleko, bo gdy się skaleczę - krwawię na czerwono. Za to Pan Ropuch, jest dobrym określeniem. Tak myślę, bo przechodzące koło mojego bagna, piękne panie, piszczą na mój widok. Niestety nie są to odgł...