Normalny facet, którego kobieta nie ma tych potrzeb, które on ma. Jestem otwarty na prawie wszystko. Tak wiec, drogie panie - mozecie zyczyc sobie duzo - a bedzie spelnione. Wiem, ze to staromodne, ale nie zaliczam "wszystkiego co nie ucieka na drzewa". Kobieta, z ktörä jestem intymnie, musi na to zasluzyc. "zasluzyc" - nie w sensie iz mam o sobie wydumane mniemanie/jestem arogantem, NIEEEE.....